Wielka Izera – wieś, która była

Za polski biegun zimna powszechnie uważa się okolice Suwałk. Nic w tym dziwnego. Oglądając mapy pogody podczas prognozy bardzo sensownie układa się to w gradient temperatur: od ciepłego Dolnego Śląska (najczęściej), aż do zimnych północno-wschodnich rubieży. Zresztą i północ, i wschód kojarzą nam się nieuchronnie z zimnem, więc tym łatwiej w to uwierzyć.

Rzeczywistość jednak może być trochę inna. Co prawda nie dysponujemy ani wystarczająco długą historią odpowiednich pomiarów, ani ścisłą definicją bieguna zimna. Można jednak z dużą pewnością twierdzić, że ów biegun leży (przynajmniej ze względu na średnią roczną temperaturę) właśnie na ciepłym Dolnym Śląsku. Dokładniej: na Hali Izerskiej, w zachodniej części polskich Sudetów, niedaleko Świeradowa-Zdroju. Tutaj właśnie usadowiła się rozległa polana, otoczona ze wszystkich stron lasami oraz grzbietami górskimi. Takie specyficzne ukształtowanie terenu jest decydujące dla panującego tu klimatu. W efekcie temperatury w lipcu potrafią spaść do -5 stopni, a w zimie nawet poniżej -36. Stacja meteorologiczna działa tu jednak dopiero od 1995 roku, dlatego to pomiary w Siedlcach czy Tarnowie sprzed kilkudziesięciu lat wciąż uznawane są za rekordowo niskie. Pamiętajmy jednak, że ostatnie zimy należały do raczej cieplejszych. Continue reading →

Tłoczno jak w Sudetach (AD 1908)

Kiedy myślimy o tłoku w górach, najczęściej na myśl przychodzą nam Tatry. W sezonie letnim nie ma wszak tygodnia, by któreś z dużych polskich czasopism nie opublikowało artykułu w stylu „3 godziny czekania w kolejce na Gubałówkę” albo „Pięciokilometrowy korek do Morskiego Oka”. Rzeczywiście, być może ze względu na relatywnie dobry dojazd i porównywalnie najmniejszą odległość np. od Warszawy i Gdańska, a także bliskość Krakowa, Tatry cieszą się popularnością zdecydowanie większą, niż są w stanie wytrzymać. Z tego też powodu ludzie poszukujący mniej szybkich i komercyjnych wrażeń często starają się wybrać mniej popularne cele, jak Beskid, Bieszczady czy Sudety.

I choć wspomniane pasma w ostatnich latach również tracą na „dzikości”, a zyskują na udogodnieniach dla „zwykłych ludzi”, nadal często odnaleźć można jeszcze ciszę i spokój. A jak dobrze wybrać góry to pewnie można jeszcze wybrać się tak, by na szlaku nie spotkać praktycznie nikogo przez cały dzień.

Nie zawsze jednak tak było.

Continue reading →