Notatki na marginesach

Blog nietechniczny, potencjalnie właściwie o wszystkim

Tag: Azja

Rosyjskie gazociągi zagrożone przez wybuchającą tundrę

Choć tytuł tego posta brzmi jak podsumowanie fabuły niskobudżetowego filmu science fiction, opisuje on rzeczywistość, w jakiej obecnie żyjemy. I nie chodzi bynajmniej o jakieś prowincjonalne gazociągi, ale o te, którymi paliwo dostarczane jest m.in. do Europy. Gdyby taki katastroficzny scenariusz się rzeczywiście spełnił, jego skutki prawdopodobnie dotknęły by i nas. A na pewno spowodowałyby spore zamieszanie. Jak do tego doszło i o co dokładnie chodzi?

Czytaj dalej

Ziemia Sannikowa – rosyjski sen o odkrywaniu

XIX-wieczna historia odkryć geograficznych kojarzyć się może głównie z likwidacją „białych plam” w Afryce, wyprawami Livingstone’a czy Stanleya. Jednak nie tylko tam toczyła się batalia o poznanie nowego. Nieco z dala od światowych salonów Londynu czy Brukseli, gdzie dzielono skórę na afrykańskim niedźwiedziu, swoją batalię toczyli Rosjanie. Jej celem było poznanie północnych wybrzeży Syberii, a bardziej materialnie – udowodnienie, że można pływać tzw. „przejściem północno-wschodnim” z Europy przez Arktykę do Japonii i Chin.

Jedna ze zorganizowanych wtedy wypraw miała na celu zbadanie Wysp Nowosyberyjskich. Ich istnienie było wiadome już od początku XVIII wieku, jednak dopiero w latach 1809–10 odkrywcy Jakow Sannikow oraz Matwiej Gedenschtrom wyruszyli by je zbadać. Podczas tej wyprawy, oraz kolejnej w 1811, Sannikow twierdził, że na północ od wysp Nowa Syberia oraz Kotielnyj widział duży ląd oraz góry na nim – niewątpliwie nieznaną dotąd i niezbadaną wyspę! Gedenschtrom, który był przywódcą wyprawy, naniósł widziany przez Sannikowa ląd na mapę. Stał się on tym samym „obowiązującą wiedzą kartograficzną”.

Czytaj dalej

„Wielki mur” – ile fikcji w fikcji?

Ostatnio miałem okazję obejrzeć w kinie najnowszą chińsko-holywoodzką superprodukcję fantasy – właśnie tytułowy „Wielki mur”. A po seansie przyszedł czas na pogrzebanie w źródłach, w poszukiwaniu inspiracji która stała za wykreowanym przez scenarzystów świecie. Oto co udało się znaleźć.

Uwaga: wpis może zawierać śladowe ilości spoilerów.

Czytaj dalej

Urgencz i jego koniec

Wszystko zaczęło się od tego, że ktoś wrzucił na Reddita animowaną mapę, pokazującą które miasto w danym momencie historii było największym na świecie (tutaj wersja, w której możemy kontrolować szybkość, pauzować itd.) Nie ma w niej niby nic nadzwyczajnego: na początku Żyzny Półksiężyc, Egipt, Rzym… Po upadku tego ostatniego na moment przenosimy się do Konstantynopola, jednak już po chwili środek ciężkości świata przesuwa się w stronę Chin i pozostaje tam już na dłuższy czas.

Z małym wyjątkiem. W roku 1250 następuje chwilowy przeskok na azjatyckie stepy. Sam ten fakt nie był niczym zaskakującym. Nie od dziś wiem, że rejony kaukasko-kaspijskie miały swoją fascynującą historię, dziś często zapomnianą. Samo miasto jednak – Gurganj – niewiele mi na pierwszy rzut oka mówiło.

Szybko okazało się jednak, że jest to znane mi skądinąd (z czytania o historii Turkmenistanu) miasto Urgencz. Postanowiłem więc uzupełnić i uporządkować nieco moją znajomość z nim.

Czytaj dalej

W półpustyni i w skalnym mieście

Ta część wycieczki wydaje się z perspektywy czasu trochę oderwana od reszty. Długie przejazdy busem, surowa przyroda i tylko nieliczne małe miejscowości – tak zapamiętałem rozdział, w którym odwiedziliśmy dwa skalne miasta, dwie twierdze i prawdziwą półpustynię.

Czytaj dalej

Batumi

Batumi, ech Batumi… Na początek, by uciąć wszystkie dyskusje, warto zaznaczyć, że żadnych pól herbacianych już prawie nie ma. A skoro mamy to już za sobą…

Czytaj dalej

Na Drodze Wojennej

Gruzińska Droga Wojenna – to brzmi dumnie. A może groźnie? W kazdym razie nie jest tym, co można myśleć, kiedy się o niej usłyszy. Nazwa, która brzmieć mogłaby bardziej jak „Gruzińska Droga Wojskowa”, oznacza po prostu szlak, którym przez wysokie grzbiety Kaukazu można było przeprowadzić armię z lub do Rosji. Jest jedną z trzech takich dróg, obok Osetyjskiej i Suchumskiej.

Dla nas jednak Droga Wojenna była zwyczajną trasą krajobrazową, prowadzącą do miasteczka Stepancminda oraz dalej do granicy z Rosją.

Czytaj dalej

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén