Szóstego grudnia, w dniu kojarzonym głównie z popularnymi mikołajkami, swoją niepodległość świętuje jeden z mniej poznanych (przez przeciętnego Polaka) krajów Europy – Finlandia. W tym roku jest to okrągła, setna rocznica. Z tej okazji, oraz ponieważ miałem okazję spędzić tam niemal rok, prezentuję zbiór ciekawostek: zasłyszanych, przeczytanych, mam nadzieję, że w 100% prawdziwych.

Historia

Skoro o stuleciu niepodległości mowa, warto zacząć właśnie od tej części.

  • 6 grudnia 1917 niepodległość proklamowała Eduskunta (parlament fiński, który funkcjonował już od jakiegoś czasu). Kraj wyzwolił się wówczas spod panowania rosyjskiego, gdzie funkcjonował jako Wielkie Księstwo Finlandii. Przesłanką do tego kroku była rewolucja lutowa i abdykacja cara Mikołaja, który wiązał WKF z Rosją unią personalną.
  • W przeciwieństwie do Polski, która swoją niepodległość odzyskała niecały rok później, w wypadku Finlandii nie można mówić o odzyskaniu. Finowie nigdy bowiem nie posiadali swojego państwa. Początkowo ziemie fińskie były terytorium spornym pomiędzy Nowogrodem a Szwecją, od XIV wieku zaś były zdecydowanie szwedzkie.
  • Wielkie Księstwo Finlandii utworzono po podbiciu Finlandii przez Rosję w 1809 roku. Mimo iż była to poniekąd tylko zmiana „okupanta”, przez historiografię fińską jest to wydarzenie traktowane jako sukces, ponieważ WKF otrzymało pewną autonomię, o której pod władzą szwedzką nie było mowy (ale też i nikt się raczej o nią nie upominał).
  • Na początku XX wieku Finlandia prowadziła dwie duże wojny ze Związkiem Radzieckim. Pierwsza z nich, zwana „wojną zimową”, było typowo obronna. Siły fińskie, szacowane na 3 lub 4-krotnie mniejsze liczebnie, nie wspominając o sprzęcie, zatrzymały ofensywę ZSRR, zadając im pięciokrotnie większe straty, niż poniosły. Mimo formalnej wygranej sowietów, uważa się ją za wielki sukces militarny Finlandii.
    Druga, „wojna kontynuacyjna”, wybuchła 15 miesięcy później (w 1941) i trwała ponad 3 lata. Mimo początkowych sukcesów fińskich zakończyła się zwycięstwem ZSRR i poważnymi stratami terytorialnymi Finlandii, która jednak zdołała utrzymać swą niepodległość.
  • Podczas II wojny światowej generalnie kojarzy się Finlandię ze współpracą z państwami osi. Było to podyktowane sąsiedztwem wspólnego wroga – Związku Radzieckiego. Nie była to jednak prosta kooperacja. Wojska fińskie m.in. nie domknęły oblężenia Leningradu, prawdopodobnie tym samym pozwalając miastu przetrwać. Po oficjalnym „rozwodzie” z III Rzeszą wycofujące się wojska niemieckie zastosowały karnie taktykę spalonej ziemi, m.in. zrównując z ziemią Rovaniemi. Epizod ten nazywany jest „wojną lapońską”. Szacuje się, że wycofująca się armia zniszczyła 40 do 47% domów w Laponii.

Rovaniemi spalone przez wycofujące się oddziały niemieckie

Geografia

  • Odległość od najbardziej na północ do najbardziej na południe wysuniętego punktu kraju wynosi 1160 km. Jest to niemal dwa razy więcej niż w wypadku Polski.
  • Finlandia jest nazywana krainą tysiąca jezior, jednak tych jest znacznie więcej: szacuje się że około 170 tysięcy oraz około 10 tysięcy więcej wysp.
  • Największe fińskie jezioro – Saimaa – jest czwartym pod względem wielkości w Europie. Jest również jedynym miejscem występowania rzadkiej słodkowodnej foki.
  • Mówi się, że w Finlandii jest tylko jeden las. Za to zajmuje około 70% powierzchni kraju (w rzeczywistości jest to około 65%).
  • Zdecydowana większość Finów mieszka na stosunkowo niewielkiej powierzchni w południowej części kraju. Obszar metropolitalny Helsinek wraz z Turku stanowi ponad 1/3 populacji kraju, zajmując pewnie około 5% powierzchni.

Obszar Finlandii w latach 20.do 40. XX wieku – tak zwana fińska dziewica

  • Personifikacją Finlandii jest Suomen-neito (fińska dziewica), nawiązująca do kształtu kraju sprzed wojen z ZSRR. W ich efekcie dziewica straciła jedną rękę oraz dużą część sukni.

Sporty i mistrzostwa

  • Finlandia jest krajem, w którym odbywa się wiele nietypowych mistrzostw świata.
    • Mistrzostwa w saunie odbywają się na zasadzie „last man standing” – sauna grzana jest do temperatury 110 stopni, a kamienie polewa się wodą co pół minuty. Ostatni który wytrzyma, wygrywa.
      Niestety zawody nie zawsze kończą się dobrze. W 2010 roku jeden z dwóch ostatnich zawodników (Rosjanin) zmarł a drugi (Fin) skończył z poważnymi poparzeniami. Po tych wydarzenia impreza została czasowo wstrzymana.
    • Mistrzostwa w rzucie telefonem komórkowym (oryginalnie oczywiście Nokią) odbywają się od roku 2000. Przynajmniej przez jakiś czas (kiedy byłem w Finlandii) nie chodziło o jak najdalszy, ale o jak najwyższy rzut.
    • Piłka nożna bagienna to kolejny sport, do którego znakomicie nadają się fińskie warunki klimatyczne.

      Bagienna piłka nożna

    • Jeśli ktoś preferuje sporty bardziej siłowe, na pewno spodobają mu się mistrzostwa w noszeniu żon. Polegają one na pokonaniu toru przeszkód wyłącznie przez mężczyzn, którzy muszę przez cały czas nieść swoją żonę. Dokładny styl niesienia nie jest sprecyzowany, stąd wiele małżeństw szuka optymalizacji w różnych dziwnych układach.
    • Na koniec zostawiam chyba moje ulubione mistrzostwa: te w powietrznej gitarze. Polegają one na jak najlepszym udawaniu gry na wyimaginowanym instrumencie i odbywają się co roku w Oulu.

Poza sportami mistrzowskimi Finowie mogą się poszczycić wieloma innymi grami, które są popularne w ich kraju.

  • Pesäpallo to prawdopodobnie najistotniejszy z nich. Jest to kombinacja basebally i czegoś pomiędzy popularnymi na szkolnych WF-ach kwadrantem lub palantem. Generalnie pałka, piłka i dużo biegania. Osobiście polecam!
  • Mölkky to dużo spokojniejsza gra, podobna do kręgli. Chodzi w niej o przewracanie za pomocą rzucanego kija stojących tyczek z numerami. Jeśli się przewróci tylko jedną, otrzymuje się tyle punktów, ile na niej jest. Jeśli więcej, liczba punktów to liczba przewróconych tyczek. Należy więc się dobrze zastanowić co się najbardziej opłaca.
  • Disc golf to popularna nie tylko w Finlandii mieszanina golfa i frisbee. Chodzi o rzucenie dyskiem tak, by trafić do specjalnego kosza. Jeśli się nie trafi, rzuca się z miejsca, w którym frisbee upadło. Na drodze często znajdują się zbiorniki wodne, toteż wytrawni gracze posiadają po kilka dysków, w tym takie pływające (na wszelki wypadek).

Czas wolny, styl życia

  • Finowie są największymi konsumentami kawy na świecie. I jest to zdecydowanie widoczne. Kawa jest tania i wszędzie. Niestety, najczęściej jest to napój z ekspresu przelewowego, wielokrotnie podgrzewany. Taki m.in. za darmo (lub półdarmo) znajdziemy na każdej stacji benzynowej.
  • Innym powszechnym fińskim zajęciem jest karaoke. Nie wiadomo dlaczego stało się tak popularne, ponieważ bynajmniej nie jest tak, że każdy Fin potrafi śpiewać (oj, nie…). Fińska kultura muzyczna jest również mocno oparta na zagranicznych piosenkach z fińskim, zupełnie niezależnym tekstem. Poznajecie na przykład to? (tytuł oznacza „noc na archipelagu”)
  • Nie można oczywiście nie wspomnieć o saunie. Oprócz wspomnianych wyżej mistrzostw, sauna jest absolutnie niezbędnym elementem życia każdej fińskiej rodziny. W starszych blokach istnieje jedna sauna na klatkę, z wyznaczonymi godzinami używania per mieszkanie. W nowszych (w tym w akademiku, w którym mieszkałem) sauna jest już częścią każdego mieszkania, dostępna o każdej porze dnia i nocy.
    Standardowo uważa się, że minimum jest jedna rodzinna wizyta w saunie w tygodniu.
  • Bardzo powszechnym środkiem transportu w Finlandii jest rower. Co więcej, jest środkiem całorocznym (nawet przy -30 stopniach). Efektem ubocznym tego jest to, że… rowery są jedyną rzeczą, którą się kradnie w Finlandii. Dlaczego? Z opowieści miejscowych wynika, że najczęściej pijani Finowie wychodząc z piątkowej lub sobotniej imprezy widzą niezapięty rower i stwierdzają, że podjadą sobie na nim do domu. Po fakcie robi się im głupio i np. wrzucają taki rower do rzeki. Z Oulujoki w Oulu co rok wyławia się wiosną kilkadziesiąt takich zatopiony „rowerów wstydu”.
  • Skoro o pijanych Finach mowa, piją dużo i raczej po to, by się upić, niż żeby się socjalizować. Mimo tego, że w sklepie alkoholu nie kupi się po 21, puby zamykane są o 2 rano, a kluby (wyznacznikiem jest chyba płatny wstęp) o 4. Dodatkowo alkohole mocniejsze niż piwo można kupić jedynie w państwowej sieci Alko. Ciekawostka: pytają tam o „dowód” każdego, niezależnie na ile lat wygląda – i nikt nie ma o to pretensji.
  • A swoją drogą, w Finlandii nie ma czegoś takiego jak dowód osobisty. Mają paszporty oraz prawo jazdy. Jeśli ktoś chce otworzyć konto bankowe w Finlandii, musi mieć paszport (fińskie prawo jazdy prawdopodobnie byłoby OK). Na dowód się nie da.
  • Bankowość stoi (a przynajmniej w 2010 roku stała) na dużo niższym poziome technologicznym niż w Polsce. Przez cały okres pobytu nie miałem dostępu do konta przez internet, ponieważ by je mieć, musiałbym mieć stały adres zameldowania. Przelewów dokonywałem za pomocą specjalnej maszyny do przelewów (taki bardziej skomplikowany bankomat), która znajdowała się w każdej siedzibie banku.
  • Na wakacje Finowie wyjeżdżają prawie zawsze w lipcu. Wtedy miasta niemal wymierają, aż dziw że sklepy są nadal otwarte. Celem, o ile nie wyjeżdżają za granicę (choć to raczej w miesiącach zimowych), są prawie zawsze drewniane domki nad jeziorami. Wśród ofert wynajmu takich domków najistotniejszym parametrem (decydującym m.in. o cenie) jest odległość od najbliższego innego domku. Im więcej, tym lepiej. Zwykle nie schodzą poniżej kilometra.

Tyle z ciekawostek, które przychodzą mi do głowy. Z pewnością jest to interesujący kraj do odwiedzenia, ale jeszcze ciekawszy by w nim zamieszkać i poznać Finów naprawdę. Nie jest to bowiem proste. Powiedzenie mówi, że jeśli nie jesteś przyjacielem Fina z podstawówki, nigdy nie zostaniesz jego przyjacielem. I rzeczywiście, ciężko się przebić przez ich zamykanie się wobec ludzi, których nie znają. Niemniej jednak uważam, że bez próby przebicie tej bariery nie wie się tak naprawdę gdzie się trafiło.