Urgencz i jego koniec

Wszystko zaczęło się od tego, że ktoś wrzucił na Reddita animowaną mapę, pokazującą które miasto w danym momencie historii było największym na świecie (tutaj wersja, w której możemy kontrolować szybkość, pauzować itd.) Nie ma w niej niby nic nadzwyczajnego: na początku Żyzny Półksiężyc, Egipt, Rzym… Po upadku tego ostatniego na moment przenosimy się do Konstantynopola, jednak już po chwili środek ciężkości świata przesuwa się w stronę Chin i pozostaje tam już na dłuższy czas.

Z małym wyjątkiem. W roku 1250 następuje chwilowy przeskok na azjatyckie stepy. Sam ten fakt nie był niczym zaskakującym. Nie od dziś wiem, że rejony kaukasko-kaspijskie miały swoją fascynującą historię, dziś często zapomnianą. Samo miasto jednak – Gurganj – niewiele mi na pierwszy rzut oka mówiło.

Szybko okazało się jednak, że jest to znane mi skądinąd (z czytania o historii Turkmenistanu) miasto Urgencz. Postanowiłem więc uzupełnić i uporządkować nieco moją znajomość z nim.

Urgencz / Gurgandż

Miasto, nazywane na początku Gurgandż, jest dość stare, podaje się bowiem, że powstało w IV wieku p.n.e. Znajdowało się na obszarze Chorezmu – żyznej krainy na południe od Syr-Darii oraz ginącego obecnie Jeziora Aralskiego. Gurgandż stanowiło jego najbardziej północny ośrodek, tym samym w naturalny sposób stając się handlowym hubem pomiędzy względnie cywilizowanym południem, a nomadzkimi ludami na stepach na północ od niego. Takie położenie sprzyjało gwałtownemu rozwojowi i już w XII wieku Urgencz było największym miastem regionu, a także prawdopodobnie istniejącego wówczas sporego Imperium Chorezyjskiego. Oraz, jeśli wierzyć Ianowi Morrisowi, autorowi książki „Dlaczego zachód rządzi?”, również największym na całym świecie.

Anonimowe perskie dzieło Hudûd al-Âlam z 982 roku tak opisuje Gurgandż (tłumaczenie własne z angielskiego):

Miasto opływa w bogactwa i stanowi bramę Turkiestanu oraz ośrodek handlu. Składa się ono jakby z dwóch osobnych miast: wewnętrznego i zewnętrznego. Jego mieszkańcy znani są ze swoich umiejętności wojennych oraz łuczniczych.

Kres świetności położył najazd Mongołów Czyngis-Chana. Zdobyli oni miasto oraz, w swoim stylu, zdecydowali się wymordować wszystkich mieszkańców. Wiele opracowań dostępnych w internecie wspomina to wydarzenie jako największą pojedynczą masakrę w historii świata. Żadne z nich jednak nie podaje liczby ludności miasta w tamtym okresie. Tu znów musimy się odwołać do Morrisa oraz grafiki z Reddita, według której było to około 600 tysięcy ludzi1)Jeśli wierzyć temu wpisowi na forum, informacja pochodzi z książki Morrisa Social Development, jednak nie udało mi się jej znaleźć. Pojawia się natomiast tutaj..

Miasto nie zostało jednak przy tym zniszczone. Najwyraźniej Mongołowie planowali wykorzystać jego strategiczną pozycję do własnych celów. To właśnie oni dokonali zmiany nazwy na Urgandż lub Urgencz i włączyli do Chanatu Kipczackiego, będącego częścią Białej Ordy. Miasto szybko odzyskało znaczenie w handlu czarnomorskim oraz z Chinami. Stało się też ważnym centrum sufickim oraz ogólnie muzułmańskim.

Kolejny kryzys, który tym razem miał się okazać definitywny, dosięgnął miasto w połowie XIV wieku. Najpierw w Saraju, stolicy Białej Ordy, wybuchła epidemia czarnej śmierci, która wkrótce dotarła i zdziesiątkowała Urgencz. Natomiast czego nie zniszczyła choroba, to zniszczył najazd Tamerlana w 1388 roku. Ponieważ była to prawdopodobnie ekspedycja karna związana z rebeliami w Chorezmie, nie tylko wymordowano wszystkich mieszkańców, ale również nakazano zniszczenie miasta. Został więc jedynie meczet.

Na domiar złego zniszczone zostały zapory, pozwalające na dostarczanie wody do miasta, co ostatecznie przypieczętowało jego kres. Bieg Amu-Darii zmienił się, a wraz z nim przenieśli się ludzie, budując „nowy Urgencz” na południowy wschód od starego, na obszarze dzisiejszego Uzbekistany (ruiny oryginalnego miasta leżą po stronie turkmeńskiej). Wprawdzie w 1391 roku zarządzono próbę odbudowy z rozkazu Tamerlana, nic jednak z tego nie wyszło.

W ten sposób zakończyła się historia wielkiego i prężnie rozwijającego się miasta. Ruinami nie interesował się nikt, aż do 1929 roku i pierwszej wyprawy archeologicznej. Do dziś badań wykonano na szczęście znacznie więcej, co między innymi pozwoliło na uzupełnienie luk w historii miasta. Ruiny stanowią relatywnie mało popularną atrakcję turystyczną na granicy Turkmenistanu i Uzbekistanu.

Źródła

Przypisy   [ + ]

1. Jeśli wierzyć temu wpisowi na forum, informacja pochodzi z książki Morrisa Social Development, jednak nie udało mi się jej znaleźć. Pojawia się natomiast tutaj.
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments