W sierpniu 2016 roku miałem okazję odwiedzić Gruzję, w ramach wycieczki organizowanej przez biuro podróży Tamada Tour. Była to niby typowa objazdówka, choć odbywała się w ledwie dziewięcioosobowej grupie. Pozwoliła mi na całkiem niezłe spojrzenie na ten dość egzotyczny (jak na europejskie standardy, do których jestem przyzwyczajony) kraj i zmobilizowała do opisania paru obserwacji w formie bloga.

To jest meta-post, prowadzący do pozostałych: