Notatki na marginesach

Blog nietechniczny, potencjalnie właściwie o wszystkim

Upały, jet stream i topniejąca Arktyka

Fala upałów od kilku tygodni tkwiąca nad Europą jest pod wieloma względami niestety rekordowa. W Szwecji i Grecji szaleją pożary, w których zginęło ponad 7 osób. W Japonii i Korei upały przekraczające 40 stopni spowodowały śmierć 50 osób. Susza w Danii czy Wielkiej Brytanii widoczna jest nawet na zdjęciach satelitarnych. Również za kołem podbiegunowym notowano temperatury przekraczające 30 stopni.

Meteorolodzy przewidują, że upały utrzymają się jeszcze przez kilka tygodni, jak nie miesięcy. A naukowcy starają się odnaleźć przyczynę takiej pogody. I mają pewną teorię. By jednak ją zrozumieć, musimy najpierw zapoznać się z pewnym pojęciem.

Jet stream

Jet stream (po polsku „prąd strumieniowy”, ale sami rozumiecie, że w tej sytuacji będę używał angielskiej nazwy…) to wąski pas powietrza w wysokich częściach atmosfery. Ma on wijący się kształt (fale Rossby’ego) i na pewnej szerokości geograficznej mniej więcej okala planetę.

Czytaj dalej

Wodospady Dover

Białe klify Dover (ang. White Cliffs of Dover) to robiąca wrażenie formacja geologiczna nad kanałem La Manche. Zbudowane z kredy i kamienia jasne skały, wznoszące się na wysokość 110 metrów, były punktem odniesienia dla żeglarzy powracających z Atlantyku do angielskich portów. Uważa się też, że ich biel mogła stanowić źródło alternatywnej nazwie Anglii – Albionu (z łac. albus – biały).

Ich obecny majestat jest jednak tylko częścią dawnej świetności, którą zakończyła katastrofa geologiczna na trudną do wyobrażenia skalę. I to dwukrotnie!

Czytaj dalej

Krótka historia rasistowskiej utopii

Bernhard Förster, niemiecki nacjonalista i antysemita, przybył po raz pierwszy do Paragwaju w 1883 roku, jeszcze jako kawaler. Urodził się w Saksonii, gdzie był też nauczycielem, jednak jego zdaniem w jego ojczyźnie nie dało się dłużej spokojnie żyć. Wszystkiemu winni byli wszechobecni Żydzi. Förster wpadł więc na świetny pomysł: założy w odległym kraju na zupełnie innym kontynencie swoją idealną aryjską kolonię, gdzie będzie mógł w końcu zaznać spokoju.

Czytaj dalej

Dzień Rzucania Owsem w Wieśniaków

Rozmaite kalendarze świąt nietypowych (na przykład ten) informują nas chętnie, że 26 grudnia świętujemy swojsko brzmiący „dzień rzucania owsem w wieśniaków”. Trudno jednoznacznie powiedzieć skąd wzięto tę powtarzającą się (zapewne poprzez kopiowanie) nazwę, natomiast nie jest to jedno ze świąt sztucznie wymyślonych na potrzeby sensacji. Co więc jest na rzeczy?

Czytaj dalej

Finlandia: ciekawostki i anegdoty na 100 lat niepodległości

Szóstego grudnia, w dniu kojarzonym głównie z popularnymi mikołajkami, swoją niepodległość świętuje jeden z mniej poznanych (przez przeciętnego Polaka) krajów Europy – Finlandia. W tym roku jest to okrągła, setna rocznica. Z tej okazji, oraz ponieważ miałem okazję spędzić tam niemal rok, prezentuję zbiór ciekawostek: zasłyszanych, przeczytanych, mam nadzieję, że w 100% prawdziwych.

Historia

Skoro o stuleciu niepodległości mowa, warto zacząć właśnie od tej części.

  • 6 grudnia 1917 niepodległość proklamowała Eduskunta (parlament fiński, który funkcjonował już od jakiegoś czasu). Kraj wyzwolił się wówczas spod panowania rosyjskiego, gdzie funkcjonował jako Wielkie Księstwo Finlandii. Przesłanką do tego kroku była rewolucja lutowa i abdykacja cara Mikołaja, który wiązał WKF z Rosją unią personalną.

    Czytaj dalej

Wielka Izera – wieś, która była

Za polski biegun zimna powszechnie uważa się okolice Suwałk. Nic w tym dziwnego. Oglądając mapy pogody podczas prognozy bardzo sensownie układa się to w gradient temperatur: od ciepłego Dolnego Śląska (najczęściej), aż do zimnych północno-wschodnich rubieży. Zresztą i północ, i wschód kojarzą nam się nieuchronnie z zimnem, więc tym łatwiej w to uwierzyć.

Rzeczywistość jednak może być trochę inna. Co prawda nie dysponujemy ani wystarczająco długą historią odpowiednich pomiarów, ani ścisłą definicją bieguna zimna. Można jednak z dużą pewnością twierdzić, że ów biegun leży (przynajmniej ze względu na średnią roczną temperaturę) właśnie na ciepłym Dolnym Śląsku. Dokładniej: na Hali Izerskiej, w zachodniej części polskich Sudetów, niedaleko Świeradowa-Zdroju. Tutaj właśnie usadowiła się rozległa polana, otoczona ze wszystkich stron lasami oraz grzbietami górskimi. Takie specyficzne ukształtowanie terenu jest decydujące dla panującego tu klimatu. W efekcie temperatury w lipcu potrafią spaść do -5 stopni, a w zimie nawet poniżej -36. Stacja meteorologiczna działa tu jednak dopiero od 1995 roku, dlatego to pomiary w Siedlcach czy Tarnowie sprzed kilkudziesięciu lat wciąż uznawane są za rekordowo niskie. Pamiętajmy jednak, że ostatnie zimy należały do raczej cieplejszych.

Czytaj dalej

Tłoczno jak w Sudetach (AD 1908)

Kiedy myślimy o tłoku w górach, najczęściej na myśl przychodzą nam Tatry. W sezonie letnim nie ma wszak tygodnia, by któreś z dużych polskich czasopism nie opublikowało artykułu w stylu „3 godziny czekania w kolejce na Gubałówkę” albo „Pięciokilometrowy korek do Morskiego Oka”. Rzeczywiście, być może ze względu na relatywnie dobry dojazd i porównywalnie najmniejszą odległość np. od Warszawy i Gdańska, a także bliskość Krakowa, Tatry cieszą się popularnością zdecydowanie większą, niż są w stanie wytrzymać. Z tego też powodu ludzie poszukujący mniej szybkich i komercyjnych wrażeń często starają się wybrać mniej popularne cele, jak Beskid, Bieszczady czy Sudety.

I choć wspomniane pasma w ostatnich latach również tracą na „dzikości”, a zyskują na udogodnieniach dla „zwykłych ludzi”, nadal często odnaleźć można jeszcze ciszę i spokój. A jak dobrze wybrać góry to pewnie można jeszcze wybrać się tak, by na szlaku nie spotkać praktycznie nikogo przez cały dzień.

Nie zawsze jednak tak było.

Czytaj dalej

Rosyjskie gazociągi zagrożone przez wybuchającą tundrę

Choć tytuł tego posta brzmi jak podsumowanie fabuły niskobudżetowego filmu science fiction, opisuje on rzeczywistość, w jakiej obecnie żyjemy. I nie chodzi bynajmniej o jakieś prowincjonalne gazociągi, ale o te, którymi paliwo dostarczane jest m.in. do Europy. Gdyby taki katastroficzny scenariusz się rzeczywiście spełnił, jego skutki prawdopodobnie dotknęły by i nas. A na pewno spowodowałyby spore zamieszanie. Jak do tego doszło i o co dokładnie chodzi?

Czytaj dalej

Ziemia Sannikowa – rosyjski sen o odkrywaniu

XIX-wieczna historia odkryć geograficznych kojarzyć się może głównie z likwidacją „białych plam” w Afryce, wyprawami Livingstone’a czy Stanleya. Jednak nie tylko tam toczyła się batalia o poznanie nowego. Nieco z dala od światowych salonów Londynu czy Brukseli, gdzie dzielono skórę na afrykańskim niedźwiedziu, swoją batalię toczyli Rosjanie. Jej celem było poznanie północnych wybrzeży Syberii, a bardziej materialnie – udowodnienie, że można pływać tzw. „przejściem północno-wschodnim” z Europy przez Arktykę do Japonii i Chin.

Jedna ze zorganizowanych wtedy wypraw miała na celu zbadanie Wysp Nowosyberyjskich. Ich istnienie było wiadome już od początku XVIII wieku, jednak dopiero w latach 1809–10 odkrywcy Jakow Sannikow oraz Matwiej Gedenschtrom wyruszyli by je zbadać. Podczas tej wyprawy, oraz kolejnej w 1811, Sannikow twierdził, że na północ od wysp Nowa Syberia oraz Kotielnyj widział duży ląd oraz góry na nim – niewątpliwie nieznaną dotąd i niezbadaną wyspę! Gedenschtrom, który był przywódcą wyprawy, naniósł widziany przez Sannikowa ląd na mapę. Stał się on tym samym „obowiązującą wiedzą kartograficzną”.

Czytaj dalej

Za ciepło by latać

Każdy kto trochę więcej korzystał z transportu lotniczego zapewne spotkał się z sytuacją, kiedy jego lot był opóźniony (lub wręcz odwołany) z przyczyn zupełnie zewnętrznych, czyli pogody. Nietrudno nam sobie wyobrazić problemy ze startem czy lądowaniem samolotu w warunkach gwałtownej burzy, sypiącego śniegu czy gęstych mgieł. Okazuje się jednak, że lista niekorzystnych czynników pogodowych jest dłuższa niż nam się wydaje.

Czytaj dalej

Page 1 of 3

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén